Nowa trasa Krakowskiego Szybkiego Tramwaju do Mistrzejowic jest coraz bliżej finiszu. Tunel ma gotową konstrukcję, trwają prace wykończeniowe.
To jedna z najważniejszych inwestycji komunikacyjnych w Krakowie od lat. Nowa linia Krakowskiego Szybkiego Tramwaju do Mistrzejowic wchodzi w decydującą fazę, a podziemny tunel, który jest najbardziej widowiskową częścią całego projektu, jest już bardzo blisko ukończenia. Główna konstrukcja została wykonana, w środku trwają roboty wykończeniowe, a oficjalny harmonogram nadal zakłada uruchomienie połączenia pod koniec II kwartału 2026 roku.
Nowa trasa KST IV ma zmienić komunikację w północno-wschodnim Krakowie
Budowana linia KST IV połączy Mistrzejowice ze skrzyżowaniem ulic Meissnera, Mogilskiej i Lema. Cała trasa ma około 4,5 kilometra długości. To nie tylko nowe torowisko, ale też przebudowa układu drogowego, infrastruktury pieszej i rowerowej oraz nowe przystanki. Według oficjalnych danych po uruchomieniu linii dojazd do centrum z tej części Krakowa ma skrócić się o około 12 minut.
Znaczenie tej inwestycji wykracza jednak poza samą wygodę mieszkańców Mistrzejowic. Miasto już zapowiada, że po oddaniu nowej trasy przyjdzie czas na zmiany w całej siatce połączeń komunikacji miejskiej. To pokazuje skalę przedsięwzięcia. KST IV nie będzie tylko kolejnym odcinkiem torów, ale elementem, który wpłynie na funkcjonowanie większej części systemu transportowego Krakowa.
Tunel tramwajowy w Krakowie jest już na końcowym etapie
Największą uwagę przyciąga oczywiście podziemny fragment trasy. Tunel tramwajowy do Mistrzejowic ma około 1230 metrów długości i obejmuje również dwa podziemne przystanki: przy rondzie Młyńskim i rondzie Polsadu. To właśnie ten odcinek sprawia, że inwestycja jest jedną z najbardziej zaawansowanych technicznie w historii krakowskiej komunikacji tramwajowej.
Na początku kwietnia miasto informowało, że w tunelu ruszyły prace wykończeniowe. Ekipy rozpoczęły układanie granitowych posadzek na poziomie -1. Zastosowane rozwiązania mają poprawić trwałość i bezpieczeństwo, a także ułatwić poruszanie się osobom niewidomym i słabowidzącym. Oficjalnie podawano, że w tunelu montowane są także konstrukcje pod okładziny. Tydzień później poinformowano, że roboty wykończeniowe są kontynuowane.
To ważny moment, bo oznacza, że inwestycja wyszła z fazy najcięższych robót konstrukcyjnych i przeszła do etapu dopracowywania wnętrza obiektu. Dla pasażerów to zwykle najlepszy sygnał, że finał naprawdę się zbliża.
Główna konstrukcja tunelu jest już gotowa
Jeszcze wcześniej zakończył się kluczowy etap budowy samej konstrukcji tunelu. Miasto informowało o zabetonowaniu płyty dennej na całej długości obiektu, co oznaczało domknięcie głównej części konstrukcyjnej. To był jeden z kamieni milowych tej inwestycji, bo pozwolił przejść do kolejnych etapów prac i połączyć wykonywane wcześniej fragmenty w spójny układ.
W praktyce oznacza to, że dziś nie mówimy już o budowie tunelu „w planach”, ale o gotowym obiekcie, który wymaga dopracowania wyposażenia i warstw wykończeniowych. Różnica jest zasadnicza. Z perspektywy miasta i pasażerów inwestycja weszła już w fazę odliczania do uruchomienia linii.

Kiedy nowy tramwaj do Mistrzejowic ma ruszyć
Według oficjalnej strony inwestycji pasażerowie mają skorzystać z nowego połączenia pod koniec II kwartału 2026 roku. To dziś najważniejsza data dla mieszkańców, choć trzeba pamiętać, że przy tak dużych inwestycjach zawsze mogą jeszcze pojawiać się lokalne prace porządkowe i wykończeniowe w otoczeniu trasy. Sam kierunek jest jednak jasny: Kraków chce uruchomić linię jeszcze przed wakacjami.
Na połowę kwietnia 2026 roku oficjalne zaawansowanie robót budowlanych oceniano na 87,5 proc., a projektowych na 99 proc. To liczby, które dobrze pokazują, jak blisko końca jest dziś ta inwestycja.
Pętla Mistrzejowice już działa po przebudowie
Ważnym sygnałem postępu było także ponowne udostępnienie pętli tramwajowej „Mistrzejowice” po kompleksowej przebudowie. Mieszkańcy mogą już z niej korzystać, choć w tym rejonie nadal prowadzone są prace towarzyszące, m.in. przy układzie drogowym i elementach infrastruktury. To pokazuje, że budowa przestaje być zbiorem odciętych od siebie placów robót, a coraz bardziej zaczyna przypominać gotowy system transportowy.
Dla pasażerów to też konkretna zmiana, bo właśnie takie etapy najlepiej pokazują, że inwestycja nie stoi w miejscu. Kolejne fragmenty są porządkowane i oddawane do użytku, a nie dopiero rozpoczynane.
To nie tylko tramwaj, ale też ważny fragment przyszłego premetra
Nowa trasa do Mistrzejowic ma jeszcze jedno znaczenie. ZDMK od dłuższego czasu wskazuje, że część tego odcinka będzie pokrywała się z planowaną trasą krakowskiego premetra. Chodzi o ponad 1,5 kilometra wspólnego przebiegu oraz o przystanki takie jak Dobrego Pasterza, Rondo Barei, Rondo Polsadu i Rondo Młyńskie. Dwa z nich będą pod ziemią.
To sprawia, że tunel do Mistrzejowic nie jest tylko kosztownym dodatkiem do jednej linii. To także pierwszy realny element większej koncepcji rozwoju transportu szynowego w Krakowie. W praktyce miasto już teraz buduje fragment infrastruktury, która w przyszłości może stać się częścią szerszego układu szybkiego transportu.

Inwestycja ważna, ale też wymagająca
Nie da się uczciwie pisać o tej trasie bez wspomnienia, że od początku była to inwestycja trudna i szeroko komentowana. Skala robót, przebudowy dróg, zmiany organizacji ruchu i koszty sprawiły, że projekt budził duże emocje. Jednocześnie to właśnie takie inwestycje najczęściej decydują o tym, czy komunikacja miejska zyskuje realną przewagę nad samochodem.
Dziś najważniejsze jest jednak to, że budowa wyraźnie zbliża się do końca. Tunel ma już gotową główną konstrukcję, w środku prowadzone są intensywne prace wykończeniowe, a harmonogram nadal zakłada uruchomienie trasy w pierwszej połowie 2026 roku. Wszystko wskazuje na to, że Kraków naprawdę jest blisko oddania do ruchu jednej z najważniejszych nowych linii tramwajowych ostatnich lat.






