Kto choć raz był w Collegium Maius – najstarszym budynku Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie – ten z pewnością zapamiętał grający zegar, który punktualnie, kilka razy dziennie, ożywia dziedziniec muzeum. Niektórzy mówią o nim z nostalgią, inni – z fascynacją. Jedno jest pewne: to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów krakowskiego pejzażu akademickiego.
Zegar Collegium Maius – nie tylko mechanizm
Zegar, który zdobi wieżę Collegium Maius, to nie tylko narzędzie odmierzające czas. To widowisko, które przyciąga tłumy turystów i mieszkańców. O każdej pełnej godzinie (między 9:00 a 17:00), z okien pojawia się pochód postaci – miniaturowe figury osób związanych z dziejami akademii krakowskiej.
Wśród nich można dostrzec m.in. króla Władysława Jagiełłę, królową Jadwigę, Jana z Kęt, czy rektora Stanisława w towarzystwie woźnego. Wszystko to przy dźwiękach słynnej pieśni akademickiej Gaudeamus Igitur. Zegar porusza się powoli, z godnością, jakby przypominał o dawnych wiekach, gdy w murach Collegium toczyły się debaty największych umysłów XV i XVI wieku.

Grający zegar – historia ukryta w mechanizmie
Zegar, jaki dziś możemy podziwiać, to efekt długiej tradycji. Pierwszy mechanizm zegarowy w Collegium Maius powstał zapewne przed rokiem 1465. Z wiadomości historycznych wynika, że wiadomość o naprawie zegara pochodzi już z końca XV wieku. W roku 1492 wspomina o nim m.in. Maciej z Miechowa.
Współczesny mechanizm to wynik renowacji, która miała miejsce dzięki staraniom władz Akademii Krakowskiej i królowej Elżbiety Rakuszanki. Ufundowano wówczas wiele elementów, które przetrwały aż do dziś. Sam pochód postaci został jednak dodany dopiero pod koniec XX wieku – zainspirowany dawnymi tradycjami i wzbogacony o nowoczesne rozwiązania.
Wiadomości z Uniwersytetu Jagiellońskiego: zegar, który żyje
Nie jest przesadą powiedzieć, że grający zegar stał się jednym z symboli Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dla wielu studentów i pracowników UJ to codzienny rytuał. Słychać pieśń, mija kolejna godzina, a nad dziedzińcem unosi się atmosfera dawnych czasów.
O tym, jak bardzo zegar wpisał się w życie miasta, świadczy fakt, że regularnie pojawia się w krakowskich wiadomościach. Nierzadko bywa tłem dla akademickich wydarzeń, rocznic czy świąt. Muzeum Collegium Maius organizuje nawet specjalne pokazy, podczas których można dowiedzieć się więcej o pochodzie postaci, o symbolice słońca i księżyca, które towarzyszą zegarowi, i o historii każdej z figur.
Pochód postaci – kto naprawdę wychodzi z wieży?
Warto przyjrzeć się bliżej, kto tworzy ten miniaturowy orszak. To nie przypadkowy wybór. Wszystkie figury osób związanych z dziejami Akademii Krakowskiej zostały starannie wybrane. Jest wspomniany już król Władysław Jagiełło, bez którego fundacji nie byłoby UJ, oraz jego małżonka królowa Jadwiga, kanonizowana w 1997 roku. Jan z Kęt – patron studentów – symbolizuje duchowość i naukę, a rektor Stanisław wraz z pedelem UJ przypomina o dawnych akademickich rytuałach.

Czas, który przemija, ale nie znika
Zegar w Collegium Maius to opowieść o czasie, który w Krakowie płynie inaczej. W tym miejscu historia nie jest suchą datą w podręczniku. Ona naprawdę „gra”. Zegar porusza się spokojnie, przypominając, że tradycja i wiedza to wartości, które nie starzeją się nigdy. A Gaudeamus igitur, wybrzmiewające z wieży, nadal budzi uśmiech i wzruszenie.
Grający zegar Collegium Maius to nie tylko atrakcja turystyczna. To żywy symbol Uniwersytetu Jagiellońskiego i część tożsamości Krakowa. Więc jeśli jeszcze nie widziałeś tego magicznego pochodu postaci, zrób sobie godzinę przerwy i zajrzyj na dziedziniec Collegium Maius.






