Jego głos rozpoznasz po pierwszych sekundach. Jego muzykę – po pierwszych akordach. Grzegorz Turnau, urodzony 31 lipca 1967 roku w Krakowie, od lat tworzy własny, niepodrabialny świat dźwięków. To kompozytor, pianista, aranżer, piosenkarz, poeta i jedna z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej sceny muzycznej.
Dorastał w mieście, które ukształtowało jego wrażliwość. Uczył się w V Liceum Ogólnokształcącym, a później w szkole muzycznej, gdzie szlifował grę na fortepianie. W młodości trafił też do Piwnicy pod Baranami, co stało się jedną z ważniejszych lekcji jego życia – tam, wśród krakowskiej bohemy, nauczył się słuchać ciszy między dźwiękami i doceniać siłę dobrego tekstu.
Grzegorz Turnau – początki, które brzmiały inaczej
Swoją drogę artystyczną Grzegorz Turnau rozpoczął wcześnie. Już jako nastolatek wygrał Studencki Festiwal Piosenki, co w naturalny sposób otworzyło mu drzwi do kolejnych scen. Od samego początku pisał i komponował sam, tworząc piosenki, które wyraźnie nie brzmiały jak nic, co pojawiało się wtedy w radiu.
Właśnie w tym okresie powstały pierwsze utwory, które dziś uważa się za klasyki – melodyjne, liryczne, a momentami także teatralne. Co istotne, Turnau nie gonił za przebojowością. Zamiast tego konsekwentnie budował własny język muzyczny.

Kraków – miejsce, gdzie dojrzewała muzyka
Dla Turnaua Kraków nie jest tylko miastem na mapie. To przestrzeń, z której wyrasta jego twórczość. W piosenkach powracają ulice, wspomnienia i twarze – czasem wprost, a czasem ukryte w metaforach.
Koncerty artysty w rodzinnym mieście zawsze przyciągają wierną publiczność, a każde takie spotkanie ma w sobie coś z teatru. Turnau lubi żartować, opowiadać, prowadzić słuchaczy przez historie, które ukrywają się między dźwiękami.
Teledysk, piosenka i film – Turnau w różnych odsłonach
Jego twórczość nigdy nie zamknęła się tylko w muzyce. Piosenki Turnaua wielokrotnie pojawiały się w filmach i spektaklach teatralnych. Powstały teledyski, które do dziś cieszą się dużą popularnością w sieci (online), a jego charakterystyczny głos przewijał się w wielu projektach muzycznych.
Warto wspomnieć o takich utworach jak „Zakochany anioł”, „Historia pewnej podróży” czy nagraniach z płyty „Fabryka klamek”, które pokazały, jak szeroko potrafi myśleć jako kompozytor i aranżer.
Koncert, zespół i sceniczne historie
Choć znany przede wszystkim jako solista, Grzegorz Turnau od lat współpracuje z wieloma muzykami. Dzięki temu jego zespół tworzy grupa doświadczonych instrumentalistów, którzy z łatwością potrafią dopasować się do jego intymnej, lirycznej narracji.
Co więcej, każdy koncert ma w sobie coś wyjątkowego. Na scenie Turnau łączy utwory znane od dekad z nowszymi kompozycjami, a przy okazji często opowiada o ich kulisach. W efekcie muzyka staje się żywą rozmową z publicznością.

Turnau a teatr i muzyka do spektakli
Artysta od lat współtworzy świat polskiego teatru. Jednocześnie jego kompozycje pojawiały się w wielu spektaklach, a co istotne, sam wielokrotnie wracał do współpracy z reżyserami, którzy cenili jego zmysł literacki oraz wyczucie rytmu słowa.
Równolegle tworzył także muzykę do filmów. Jego utwory pojawiały się w produkcjach z różnych lat, między innymi w 2011 i 2015 roku, gdzie charakterystyczny klimat wprowadzał na ekran atmosferę bliskości i refleksji.
Nagrody
Trudno wymienić wszystkie wyróżnienia, które Turnau zdobył przez lata. Był laureatem licznych nagród, w tym tych przyznawanych autorom tekstów, kompozytorom czy twórcom piosenki artystycznej. Krytycy podkreślają, że choć jego twórczość jest niszowa, to osiągnęła status kultowej.
Grzegorz Turnau – kilka słów na koniec
Jego muzyka nie potrzebuje wielkiej promocji. Wystarczy jedno spotkanie – koncert na żywo, przypadkowe usłyszenie utworu w radiu, chwilowe zatrzymanie przy teledysku – by poczuć, że Turnau tworzy piosenki, które zostają na długo w pamięci.
To artysta, który od lat idzie własną drogą. Bez pośpiechu. Bez presji. Z ogromnym szacunkiem do słowa i melodii.
I właśnie za to kocha go Kraków.



![Dlaczego warto odwiedzić Nową Hutę zimą? [felieton]](https://krakowportal.pl/wp-content/uploads/2026/01/zima-w-nowej-hucie-350x250.jpg)


