Robert Kubica – kariera od Formuły 1 po historyczne zwycięstwo w Le Mans. Jak polski kierowca wrócił na szczyt i zapisał się w motosporcie?
Bez względu na to, czy ktoś śledzi Formułę 1 od lat, czy dopiero zaczyna, nazwisko Robert Kubica budzi emocje. To opowieść o determinacji, powrotach i o tym, jak sportowiec z Krakowa potrafi odrodzić się po dramatycznym wypadku i ponownie walczyć o najwyższe cele. W ostatnich sezonach zrobił to w wielkim stylu – najpierw w klasie LMP2, a potem w najbardziej prestiżowej kategorii Hypercar, gdzie Kubica wygrał Le Mans, spełniając marzenie, które towarzyszyło mu od młodości.
Robert Kubica – droga z F1 na długie dystanse
Zanim jego nazwisko trafiło na listę triumfatorów 24-godzinnego wyścigu Le Mans, świat poznał go jako pierwszego Polaka w Formule 1. Debiutował w BMW Sauber, później startował w barwach Renault, a w 2008 roku wygrał wyścig o Grand Prix Kanady, wyprzedzając m.in. Fernando Alonso i wskakując na podium klasyfikacji sezonu.
Jego kariera zatrzymała się nagle 6 lutego 2011 roku, gdy podczas rajdu Ronde di Andora doszło do poważnego wypadku. Wielu ekspertów przewidywało, że Polak nie wróci już do wyczynowego ścigania. Robert Kubica przeszedł jednak długą rehabilitację i wrócił – najpierw do rajdów, a później znów do F1, gdzie w sezonie 2019 startował dla Williamsa.

WEC, Ferrari, AF Corse – nowy etap kariery
Gdy ścieżka w F1 dobiegła końca, Kubica otworzył kolejny rozdział. Co więcej, szybko udowodnił, że jego pasja do motorsportu jest silniejsza niż jakiekolwiek przeciwności. Ściganie w wyścigach długodystansowych okazało się przestrzenią, w której jego doświadczenie i styl jazdy błyszczały wyjątkowo mocno.
W barwach ORLEN Team WRT wygrał european Le Mans Series, notując imponujące tempo w kategorii LMP2. To właśnie w tej klasie Robert Kubica wygrał słynny wyścig 24h Le Mans w kategorii LMP2, co podkreślano jako wielki sukces Roberta Kubicy.
Później przeszedł do zespołu AF Corse, związanego z marką Ferrari. W sezonie FIA WEC Polak zaczął walczyć wśród najlepszych kierowców świata, reprezentując ekipę z Maranello w najbardziej prestiżowej kategorii Hypercar.
Wyścig Le Mans – moment, który zapisał Kubicę w historii
Długo mówiło się, że Polak jest jednym z najlepszych kierowców, którzy Le Mans nie wygrali. To zdanie straciło aktualność gdy Robert Kubica wygrał w legendarnym 24-godzinnym wyścigu Le Mans, prowadząc Ferrari do triumfu.
Wygrana na torze pełnym pułapek i nieprzewidywalnej pogody była potwierdzeniem, że jego miejsce jest wśród najlepszych kierowców świata. To był moment symboliczny – powrót do ścigania na najwyższym poziomie. Pokazał też, że mimo trudnych doświadczeń z początku dekady wciąż potrafi być szybki.
Drugie miejsce w klasyfikacji generalnej i walka o mistrzostwo
Sezon World Endurance Championship przyniósł jeszcze jeden dowód formy Polaka. Zespół z Robertem Kubicą w składzie zajął drugie miejsce w klasyfikacji generalnej kierowców, pokazując stabilność i tempo przez cały rok.
W wyścigu na torze Imola Kubica wygrywał w swojej klasie, a kolejne udane weekendy tylko potwierdzały, że walka o mistrzostwo świata jest realna.

Robert Kubica wraca – historia nieustępliwości
Narracja wokół Kubicy od lat krąży wokół jednego motywu: powrotu. Powrotu po wypadku, powrotu do rywalizacji, powrotu do czołówki. Przez całą karierę udowadniał, że sportowy hart ducha nie jest sloganem.
Dziś komentuje wyścigi w Polskim Radiu Kierowców i reprezentuje Ferrari oraz zespół AF Corse. Jego historia wciąż inspiruje młodych kierowców marzących o własnej drodze do motorsportu.
Le Mans, F1 i kolejne rozdziały – co dalej?
Dziś Robert Kubica ma za sobą triumf w najważniejszym wyścigu świata i drugą lokatę w klasyfikacji generalnej FIA WEC. Regularnie staje na podium, prowadzi zespół do czołowych wyników i pokazuje, że doświadczenie zdobyte w F1 przydaje się na zupełnie nowych torach.
Co dalej? Kibice wierzą, że Kubica może liczyć na kolejne sezony w topowej kategorii Hypercar, a Ferrari widzi w nim kierowcę, który potrafi pociągnąć skład w najtrudniejszych wyzwaniach.
Jedno jest pewne: kariera Roberta Kubicy to materiał na film. Pełen sukcesów, dramatów, odbudowy i najważniejszych zwycięstw – zwłaszcza tego, które dał mu 24-godzinny wyścig Le Mans.






