Przebudowa skrzyżowania ulic Kobierzyńskiej i Lubostroń na rondo od lat wraca w rozmowach mieszkańców Dębnik. Zarząd Dróg Miasta Krakowa chce zabezpieczenia 7,6 mln zł na lata 2027 – 2028. Inwestycja nadal nie ma jednak tych środków zapewnionych.
Po wakacjach temat wraca już nie jako ogólna zapowiedź, lecz jako konkretne pytanie o decyzję miasta. Kluczowe jest dziś nie tylko domknięcie dokumentacji, ale przede wszystkim to, czy zadanie znajdzie miejsce w planach finansowych Krakowa.
Skrzyżowanie czeka na przebudowę
Skrzyżowanie Kobierzyńskiej i Lubostroń jest od lat wskazywane przez mieszkańców jako jedno z bardziej problematycznych miejsc drogowych w tej części miasta. Planowana inwestycja zakłada jego przebudowę na rondo, co ma uporządkować ruch i poprawić bezpieczeństwo kierowców oraz pieszych.
W lipcu ZDMK informował, że trwa aktualizacja dokumentacji projektowej i kosztorysu inwestorskiego. Od tych dokumentów miało zależeć określenie aktualnego kosztu zadania i dalsze rozmowy o finansowaniu. Teraz wiadomo już, że po stronie formalnej inwestycja jest o krok dalej. – ZDMK jest w posiadaniu prawomocnej decyzji ZRID. Odbiór zaktualizowanej dokumentacji nastąpi na początku października, a kosztorys zostanie dostarczony razem z dokumentacją projektową – zapewnia Krzysztof Wojdowski, rzecznik Zarządu Dróg Miasta Krakowa.

Wniosek o środki trafił już do UMK
Zmiana dotyczy nie tylko dokumentacji, ale także finansowania. ZDMK zapowiadał wcześniej, że po otrzymaniu aktualnych dokumentów rozpocznie starania o pozyskanie pieniędzy. Dziś wiadomo, że sprawa trafiła już do magistratu. – Wystąpiliśmy do UMK o zabezpieczenie środków na realizację inwestycji. Mowa o 4 mln zł na 2027 rok i 3,6 mln zł na 2028 rok – przekazuje Krzysztof Wojdowski.
Na razie Zarząd Dróg Miasta Krakowa ma zabezpieczone pieniądze jedynie na etap przygotowawczy. Chodzi o środki na pozyskanie decyzji ZRID oraz zapłatę za aktualizację dokumentacji projektowej. Kwota niespełna 250 tys. zł ujęta przy tym zadaniu w budżecie na 2026 rok nie była związana z finansowaniem robót budowlanych. ZDMK potwierdza też, że obecnie nie ma wolnych środków, które pozwoliłyby rozpocząć realizację inwestycji jeszcze w tym roku.
Przetarg zależy od budżetu na 2027 rok
Dalszy harmonogram zależy teraz od decyzji budżetowej. Jeśli środki zostaną zabezpieczone, przetarg na realizację zadania będzie mógł zostać ogłoszony w przyszłym roku. – Od momentu podpisania umowy inwestycja powinna potrwać około 12 miesięcy – informuje rzecznik ZDMK.
Na razie nie ma więc daty rozpoczęcia robót. Bardzo możliwy jest natomiast scenariusz przetargu w 2027 roku, jednak warunkiem koniecznym jest zabezpieczenie środków.

Umowy z inwestorami i wpłaty na konto miasta
Osobnym wątkiem jest współfinansowanie przebudowy przez okolicznych inwestorów. – Miasto ma podpisane porozumienia inwestorskie dotyczące współfinansowania zadania. W momencie, kiedy dojdzie już do realizacji, inwestorzy wpłacą stosowne kwoty wynikające z tych ustaleń – wyjaśnia Krzysztof Wojdowski.
Z informacji, do których dotarł autor, wynika jednak, że mechanizm współfinansowania został już częściowo uruchomiony. Do miasta miało trafić już 75 proc. środków przewidzianych po stronie inwestorów. Pozostała część ma zostać przekazana zgodnie z ustaleniami wynikającymi z porozumień.
To istotna informacja, bo pokazuje, że współfinansowanie zadania nie jest wyłącznie przyszłą deklaracją. Jeśli część środków jest już po stronie miasta, powinno to zostać uwzględnione w rozmowie o możliwym harmonogramie dalszych działań związanych z przebudową skrzyżowania.
Na tym etapie sprawa jest więc bardziej konkretna niż latem. ZDMK wnioskuje o 7,6 mln zł na lata 2027–2028, ale część pieniędzy wynikających z porozumień inwestorskich miała już trafić do miasta. Najbliższe tygodnie powinny przynieść aktualny kosztorys i pokazać, jaką część finansowania Kraków będzie musiał jeszcze zabezpieczyć w budżecie na 2027 rok.
Autor: Robert Siemiński






