Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące 26-letniego kierowcy podejrzanego o spowodowanie tragicznego wypadku na krakowskim Podgórzu. W sobotę, 22 sierpnia, samochód zjechał z jezdni w rejonie ul. Solnej i Nadwiślańskiej i wjechał na chodnik, którym szło młode małżeństwo z dzieckiem w wózku. Oboje rodzice zmarli w szpitalu. Ich 8-miesięczne dziecko nadal pozostaje pod opieką lekarzy.
Kierowca usłyszał zarzut
W poniedziałek 26-letni Hubert B. został doprowadzony do prokuratury. Śledczy zarzucają mu, że umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a następnie nieumyślnie spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym.
Według Prokuratury Okręgowej w Krakowie kierowca miał nie zastosować się do obowiązującego w tym miejscu ograniczenia prędkości do 30 km/h, stracić panowanie nad samochodem, zjechać na chodnik i uderzyć w trzy osoby.
26-latek nie przyznał się do winy. W swoich wyjaśnieniach wskazywał, że przyczyną utraty panowania nad samochodem miała być nierówność nawierzchni. Twierdził również, że próbował wyprowadzić pojazd z poślizgu i nie poruszał się z nadmierną prędkością.
Biegły wstępnie oszacował prędkość na około 70 km/h
Inną wersję przedstawiają wstępne ustalenia biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Na podstawie śladów zabezpieczonych na miejscu zdarzenia oszacowano, że samochód mógł poruszać się z prędkością około 70 km/h.
To na razie wstępna opinia, a dokładne okoliczności wypadku nadal są wyjaśniane. W miejscu zdarzenia obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h.
Jeśli ciekawi Cię ten temat, to tutaj mamy drugi artykuł o podobnej tematyce: Miasto przejęło lokal po legendarnym Feniksie. Co dalej z kultowym miejscem w centrum Krakowa?
W chwili wypadku nawierzchnia była mokra po opadach deszczu. Nie oznacza to jednak, że stan jezdni został uznany za przyczynę tragedii. Prokuratura bada przede wszystkim kwestię prędkości pojazdu i utraty nad nim kontroli.

Rodzice dziecka zmarli w szpitalu
Do wypadku doszło w sobotę, 22 sierpnia, przed godz. 18 w rejonie ulic Solnej i Nadwiślańskiej. Samochód wypadł z jezdni i uderzył w rodzinę znajdującą się na chodniku.
Poszkodowani rodzice mieli po 32 lata. Oboje trafili do szpitala, jednak mimo działań lekarzy nie udało się ich uratować.
Do placówki medycznej przewieziono również ich 8-miesięczne dziecko. Według najnowszych przekazanych informacji stan niemowlęcia jest stabilny. Dziecko nadal pozostaje hospitalizowane.
Kierowca był trzeźwy
Po wypadku 26-latek został przebadany na zawartość alkoholu w organizmie. Był trzeźwy. Pobrano mu również krew do dalszych badań pod kątem obecności substancji psychoaktywnych.
To może Cię zainteresować: Od zdegradowanych terenów do nowej części miasta. Jak może zmienić się rejon ulicy Powstańców?
Śledczy zabezpieczyli materiał dowodowy i prowadzą dalsze czynności, które mają pozwolić na dokładne odtworzenie przebiegu wypadku.
Trzy miesiące tymczasowego aresztu
Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do tego wniosku i zdecydował, że 26-latek spędzi w areszcie najbliższe trzy miesiące.
Postępowanie w sprawie tragicznego wypadku jest kontynuowane. Ostateczny przebieg zdarzenia będzie ustalany m.in. na podstawie pełnej opinii biegłych i pozostałego materiału dowodowego.
Jeśli ciekawi Cię ten temat, to tutaj mamy drugi artykuł o podobnej tematyce: Kraków z tytułem Brylant Polskiej Gospodarki 2025. Wyprzedziła go tylko Warszawa
Mieszkańcy wcześniej zwracali uwagę na problem prędkości
Po tragedii ponownie pojawiła się dyskusja dotycząca bezpieczeństwa w tym rejonie Krakowa. Mieszkańcy i przedstawiciele lokalnej społeczności już wcześniej zwracali uwagę na problem przekraczania prędkości i niebezpiecznych zachowań kierowców.
Po sobotnim wypadku temat bezpieczeństwa na ul. Solnej oraz w jej najbliższym otoczeniu ponownie stał się przedmiotem publicznej debaty.
Na wtorek, 25 sierpnia, zapowiedziano również akcję pod nazwą „Godzina ciszy”, podczas której mieszkańcy chcą zwrócić uwagę na problem bezpieczeństwa na krakowskich ulicach i konieczność skuteczniejszego uspokajania ruchu.
Źródła: Prokuratura Okręgowa w Krakowie, PAP, RMF FM, Onet.






