Zabytkowe mury potrafią skrywać niespodzianki przez setki lat. Tak stało się podczas remontu Zamku Żupnego w Wieliczce.
W najstarszej części kompleksu odkryto gotyckie nadproże. Element pochodzi prawdopodobnie z końca XIII wieku.
Nie wspominała o nim dokumentacja wykonana w ubiegłym stuleciu. Odkrycie może więc pomóc badaczom lepiej poznać początki zamku.
Tajemnicze odkrycie w Zamku Żupnym w Wieliczce
Na gotycki ślad natrafiono podczas nadzoru architektonicznego. Znalezisko znajduje się na drugim poziomie środkowej części zamku.
To najstarsze skrzydło kompleksu, określane jako „Dom pośród Żupy”. Pod koniec XIII wieku rozbudowano jego pierwotną, prostokątną bryłę.
Dobudowana część miała kwadratowy obrys. Właśnie z tym etapem rozwoju zamku specjaliści łączą odkryte nadproże.
Znalezisko przetrwało ponad 700 lat. Nie zniszczyły go kolejne przebudowy ani poważne uszkodzenia wojenne.
Okno czy dawne wejście?
Badacze nie potrafią dziś jednoznacznie określić funkcji otworu. Nadproże mogło znajdować się nad oknem lub drzwiami.
Bardziej prawdopodobna wydaje się druga możliwość. W średniowieczu na wyższe kondygnacje często prowadziły zewnętrzne schody.
Podobne rozwiązanie można zobaczyć przy stojącej obok baszcie. To ważna wskazówka dla osób badających dawny układ budynku.
Pewnej odpowiedzi może jednak zabraknąć. Wojenne zniszczenia usunęły część elementów, które mogłyby rozwiązać tę zagadkę.
Nadproże pozostanie ukryte w murze
Zwiedzający nie zobaczą odkrytego nadproża. Element znajduje się głęboko w murze i nie zostanie całkowicie odsłonięty.
Muzeum planuje natomiast pokazać inną historyczną pozostałość. Chodzi o wnękę będącą częścią dawnego przejścia.
Przejście zostało zamurowane cegłami podczas przebudowy prowadzonej w XX wieku. Informacji o tych pracach nie wpisano jednak do dokumentacji.
Sam otwór widnieje na planach pochodzących z 1780 roku. Jego późniejsze zamurowanie ujawniono dopiero podczas obecnego remontu.

Trwa modernizacja Zamku Żupnego
Odkrycia dokonano podczas dużej przebudowy kompleksu. Inwestycja obejmuje między innymi Zamek Środkowy oraz Zamek Południowy.
W środkowym skrzydle zakończono najważniejsze roboty konstrukcyjne. Powstały nowe stropy, klatka schodowa oraz szyb windowy.
Prowadzone są także prace przy instalacjach sanitarnych, elektrycznych i przeciwpożarowych. Remont tej części ma potrwać do maja 2027 roku.
Prace w skrzydle południowym rozpoczęły się 1 lipca 2026 roku. Ich zakończenie zaplanowano na ostatni kwartał 2027 roku.
Finał całej modernizacji przewidziano na koniec 2028 roku. Udostępnienie kompleksu w nowej odsłonie planowane jest na przełom 2028 i 2029 roku.
Więcej miejsca na wystawy i zajęcia
Głównym celem inwestycji jest stworzenie wystawy stałej „Solny klejnot w koronie”. Opowie ona o historii wielickiego przedsiębiorstwa solnego.
Narracja obejmie okres od XIII wieku do 1996 roku. Wtedy zakończono przemysłowe wydobycie soli w Wieliczce.
Po modernizacji powierzchnia wystawiennicza muzeum wzrośnie do ponad 1470 metrów kwadratowych. Wcześniej wynosiła około 400 metrów kwadratowych.
Zamek Południowy będzie służył działalności edukacyjnej i kulturalnej. Powstaną tam również udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami.
Planowana jest także podziemna przewiązka między Zamkiem Północnym i Środkowym. Obok kompleksu powstanie ogólnodostępny skwer.
Całkowita wartość przedsięwzięcia przekracza 50,5 mln złotych. Dofinansowanie z Unii Europejskiej wynosi ponad 30,3 mln złotych.
Zamek przez wieki zarządzał kopalniami
Zamek Żupny był centrum administracyjnym królewskiego przedsiębiorstwa solnego. Zarządzano stąd kopalniami w Wieliczce i Bochni.
Obiekt pochodzi ze średniowiecza, choć był wielokrotnie przebudowywany. Dziś mieści część Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka.
Zamek jest jednym z trzech elementów wpisu „Królewskie Kopalnie Soli w Wieliczce i Bochni”. Na liście UNESCO znajdują się też obie kopalnie.
Gotyckie nadproże nie jest wielkim skarbem ze złota. Dla historyków może jednak mieć znacznie większą wartość.
Pokazuje, jak wyglądał zamek ponad siedem stuleci temu. Przypomina też, że nie wszystkie jego tajemnice trafiły do dokumentów.






