W Krakowie ruszyła kolejna edycja Budżetu Obywatelskiego, a wraz z nią – prawdziwy festiwal pomysłów. Część z nich z miejsca zdobyła sympatię mieszkańców i przeszła weryfikację, inne – mimo oryginalności – zakończyły swój żywot na etapie formalnym. W tym roku kreatywność krakowian naprawdę zaskakuje. Od pływającej sauny, przez rolkostradę, aż po zdjęcia z prezydentem jako trampolinę zawodową. Przyjrzyjmy się najciekawszym – i najdziwniejszym – projektom.
Budżet Obywatelski Krakowa 2025: Oto najbardziej nietypowe pomysły mieszkańców!
Zatoki „Kiss and Ride” przy przedszkolach – projekt z szansą na realizację
Wśród poważnych propozycji wyróżnia się projekt stworzenia zatok „Kiss and Ride” przy samorządowych przedszkolach. Miejsca te miałyby powstać m.in. przy ul. Kopernika 16, Twardowskiego 90, Bujaka 15 czy Saskiej 11.
Pomysł jest prosty: umożliwić rodzicom szybkie i bezpieczne wysadzenie dziecka pod przedszkolem, bez szukania miejsca parkingowego na oślep i bez chaosu.
Autorzy projektu przekonują, że brak miejsc postojowych w godzinach porannych to jeden z największych problemów w rejonie placówek oświatowych. Koszt? 2 miliony złotych. Projekt otrzymał zielone światło.
Rolkostrada na ul. Witkiewicza – pomysł dobry, miejsce nie
Wyobraźcie sobie ścieżkę, na której można jeździć na rolkach, deskorolce, rowerze albo po prostu spacerować. Taką właśnie rolkostradową trasę zaproponowali mieszkańcy, wskazując ul. Witkiewicza jako idealną lokalizację.
Po drodze miałyby powstać „małpie gaje”, miejsca do nauki jazdy na rolkach, strefy odpoczynku oraz punkty do zmiany obuwia (tak, o tym też pomyślano).
Brzmi świetnie? Niestety, urzędnicy uznali, że rolkostrada koliduje z Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego. Teren przy Witkiewicza ma inne przeznaczenie – drogi publiczne, zabudowa jednorodzinna i rolnictwo. Projekt trafił do kosza.
„Mniej radnych w Krakowie” – kontrowersyjna propozycja
Projekt, który miał nieco potrząsnąć miejskim układem sił. Autorzy pytali wprost: czy 366 radnych dzielnicowych to nie za dużo? Czy nie lepiej byłoby ograniczyć ich liczbę i postawić na jakość?
W ramach projektu planowano przeprowadzenie konsultacji społecznych, by sprawdzić, co krakowianie naprawdę sądzą o radach dzielnic.
Koszt wyceniono skromnie – 50 tysięcy złotych. Urzędnicy jednak nie zostawili na nim suchej nitki. Ich zdaniem takie konsultacje już są możliwe innymi drogami, a powielanie ich w Budżecie Obywatelskim to strata czasu i pieniędzy. Projekt – odrzucony.
Nowe piece gazowe – realna potrzeba, formalna przeszkoda
Problem wybuchów gazu w starych kamienicach wciąż istnieje. Mieszkańcy wpadli więc na pomysł zakupu i montażu nowych pieców gazowych dla lokatorów o niskich dochodach.
Chodziło nie tylko o komfort, ale i realne bezpieczeństwo. Jeden wadliwy piec może przecież zagrażać całej kamienicy.
Niestety – przepisy są bezlitosne. Tego typu działania nie leżą w kompetencjach gminy, a więc projekt – mimo że rozsądny – został odrzucony z powodów formalnych. Koszt: 2 mln zł.
„PIECYK” na Zakrzówku – czyli sauna z widokiem na turkusowe dno
To zdecydowanie jeden z najbardziej kreatywnych pomysłów tej edycji. Drewniana, pływająca sauna z ogromnym oknem i przeszkloną podłogą, zakotwiczona przy schodach wejściowych na Zakrzówek.
Wnętrze? Drewno, różowa sól, ławki na kilku poziomach. Słowem: luksus w wersji eko i lokalnej.
Problem? Sauna nie była przystosowana dla osób z niepełnosprawnościami, a przewidywane koszty jej utrzymania przekraczały dozwolone 20% wartości projektu. Pomysł za 140 tysięcy złotych – choć oryginalny – również poległ w urzędzie.
Szkolenia zakończone… zdjęciem z prezydentem
Projektodawcy zaproponowali serię szkoleń podnoszących kompetencje mieszkańców: od tworzenia CV, przez naukę pracy zdalnej, aż po negocjacje i walkę ze stresem.
Na zakończenie – wisienka na torcie: zdjęcie z prezydentem Krakowa Aleksandrem Miszalskim. Zdaniem autorów miałoby to być „atutem w profilu zawodowym”. Pomysł zabawny, ale… bez konkretów.
Urzędnicy zarzucili brak informacji o grupie docelowej i liczbie uczestników. Nie wiadomo więc, ile miałoby to wszystko kosztować. Efekt? Projekt trafił na listę odrzuconych.
Kreatywność krakowian nie zna granic
Tegoroczna edycja Budżetu Obywatelskiego Krakowa 2025 udowadnia, że mieszkańcy potrafią zaskakiwać – nie tylko potrzebami, ale i pomysłowością. Choć nie wszystkie projekty mają szansę na realizację, warto je znać. Pokazują bowiem, jak bardzo krakowianie chcą współdecydować o swoim mieście. Czasem poważnie, czasem z przymrużeniem oka – ale zawsze z pasją.
Źródło:
- krakow.pl
- Gazeta Krakowska






